Paris

     Paris, miasto którego nazwę okaleczono w naszym języku wiążąc go na wsze czasy z ryżem, tak jak dźwięcznie brzmiącą słoneczną Italię ktoś skojarzył niefortunnie z puklami włosów, w wersji oryginalnej brzmi i wygląda naprawdę przyjemnie. W dodatku uniknął nużenia mnie tak zwanymi romantycznymi kliszami, których nadal jest w tym mieście bardzo dużo, ale które teraz płynnie mieszają się z życiem bardziej współczesnym; to ostatnie z kolei ku zaskoczeniu jednak nie okazało się wcale mniej interesujące od filmowo-książkowych wyobrażeń.

IMG_9425

     Jest poniedziałek, idę Bedford Avenue, centrum hipsterskiego świata w samym sercu Williamsburga. Jest słonecznie, 22 Celcjusze, a to przecież już połowa października. Bardzo mi się podoba amerykańska jesień, jest długa i ciepła.

IMG_9195

     Comic-Con to coroczny konwent fanów komiksów i fantastyki odbywający się w różnych miastach na całym świecie. Największy z nich rozpoczyna się w czerwcu w San Diego, gdzie pomysł się narodził, ale i w Nowym Jorku nie brakuje mu rozgłosu. Dzisiaj w całym mieście, a zwłaszcza wokół Javits Center, gdzie ma swą siedzibę konwent, spotkać będzie można barwnie poprzebieranych ludzi w każdym wieku.

IMG_5579-Edit

       New series. I planned to open it with one of those classics from my portfolio – the Sahara shot – but then today this happened and I thought why not, since it’s so fresh in my memory – I took it literally 3h ago.

wywiad foto

     Wywiad z Maćkiem Klimowiczem – twórcą bloga podróżniczego SKOK W BOK – zdobywcą nagrody na Najlepszy Blog Roku w konkursie Traveler 2012 National Geographic i do dziś jednego z bardziej rozpoznawalnych blogów podróżniczych w Polsce. Maciek od kilku lat mieszka w Tajlandii, najpierw w Bangkoku, a obecnie na wyspie Phuket. Jesteśmy obaj z Wrocławia, mamy wspólnych znajomych i nawet poznaliśmy się raz bardzo dawno temu na kolacji u wspólnej koleżanki, jeszcze przed azjatyckim skokiem Maćka i powstaniem jego bloga. Kto by pomyślał, że dobrych parę lat później będziemy rozmawiać o podróżach i życiu emigranta oddaleni o 13 000 km – on w Phuket, ja w Nowym Jorku.