MOKRA PÓŁNOC

             Po relaksie budapesztańskim przyszedł czas na północ. Ostatni tydzień był zimny i mokry, coraz bardziej spieszyło mi się do finiszu, coraz bardziej dokuczały mini kontuzje, pamiętam, że prawe kolano w ostatnich dwóch tygodniach wyraźnie domagało się przerwy.

ALPY I BUDAPESZT

       W szóstym tygodniu rozpoczęła się druga część wojażu. Pierwsze 35 dni to Europa zachodnia i jej wybrzeża, pozostałe 20 dni to Europa Centralna i jej górzyste szare nieba. Od razu po opuszczeniu Italii powitały mnie słoweńskie Alpy, które należą do pasma Alp Julijskich. Na mapie nie wyglądało to zbyt groźnie, ale kiedy pierwszy raz pojawiły się na horyzoncie wiadomo od razu było, że będzie źle. A więc faktycznie Alpy.