How was Mexico? – zapytał mnie znajomy amerykański aktor po moim powrocie do Nowego Jorku. A dobrze, a miło, smacznie, słonecznie, kolorowo i brudno, mówię mu. A gdzie ty byłeś? – dopytuje David. Baja California, odpowiadam. In California? – cieszy się mój znajomy gringo – Awesome! Uhm, no, I mean, yes, but it’s Baja California, to jest ta Kalifornia pod Kalifornią, tłumaczę. David marszczy czoło. What’s that? But…it’s California? Postanawiam jeszcze trochę pobawić się tą geograficzną dawidową zagadką, it’s fun, więc wolno i wyraźnie powtarzam z nałożonym do łatwiejszego audio-trawienia amerykańskim akcentem: B-A-D-Ż-A K-E-L-I-F-O-R-N-I-A i czekam jak sytuacja potoczy się dalej. David nie wytrzymuje: …but which country is it?? Haha, Mexico, David, Mexico!! They have their own California too.