Minęło siedem lat od pierwszego wojażu na rowerze w poprzek Europy. Biały Rycerz osiadł i kurzy się teraz w pewnej drewutni w Polsce, ale ja zawsze wiedziałem, że nie będzie to ostatni taki trip. Czas jednak płynął, a kolejne lata mijały bezrowerowo. Kiedy następna przygoda na szosie? Najpierw przyszedł sam pomysł na trasę niedługo po tym jak przeprowadziłem się na północnoamerykański kontynent. Tak jak w 2012 roku do podróży zainspirowali mnie znajomi.