Według statystyk Forbes Waszyngton nie mieści się nawet w pierwszej dziesiątce najczęściej odwiedzanych miast USA, ale nie warto go pomijać podczas podróży po wschodnim wybrzeżu. Miasto liczące sobie niespełna 700 000 ludzi, jak każda stolica, słynie głównie z bycia politycznym centrum kraju i świata, muzeów i monumentów, ale ma do zaoferowania też wiele więcej.

     Za górami, za lasami, mieszkałem kiedyś w Kraju Basków. Był to już mój trzeci rok w Hiszpanii, ale po Madrycie i Barcelonie dopiero pierwszy na północy. Brakowało w tym wszystkim południowego smaku, turysta powiedziałby flamenco. Nadarzyła się okazja w kwietniu, miesiącu znanym z roadtripów i 10 dniowych wakacji. Wszystko to za sprawą Wielkanocy, która w Hiszpanii ma wyjątkowy wymiar, zwłaszcza na południu w Andaluzji.

       Większość ludzi nie lubi zimna i zimy – taką stawiam dzisiaj tezę. Również w Nowym Jorku od listopada do lutego co i rusz słychać postękiwania na ten temat, ludzie wydymają wargi rolując oczy, że kiedy to się skończy, co przywołuje w mej pamięci niczym herbatnik Prousta moje życie polskie, czyli okres prekolumbijski, gdzie jak wiadomo wszyscy generalnie narzekają, że zima trwa 5 miesięcy i że chlapa pośniegowa. Rozumiem to, bo w tamtych czasach narzekałem również i ja, zwłaszcza że ówczesna Polska była i nadal jest krajem szarym i smutnym między listopadem a marcem. Zima w Nowym Jorku wygląda trochę inaczej, choćby dlatego że jest dużo więcej słońca, co z kolei przypomina mi zimy madryckie.

     Kontynuując narodzoną w zeszłym roku nową świecką tradycję wypadu w polskie zaśnieżone góry w styczniu (poprzednia edycja: Bieszczady 2016), tym razem podnieśliśmy poprzeczkę i wybór padł na Tatry. Wyżej już nie będzie w Polsce. W tym samym składzie wybraliśmy się w wyjątkowo tej zimy białe góry, które nie tylko są wyższe i szersze od Bieszczad, ale również groźniejsze i chyba jednak budzące większy respekt.

     Islandzkie drogi są tak piękne, że postanowiłem wyróżnić je w osobnym poście, bo też i zdjęć jest mnóstwo. Leciałem na Islandię liniami lotniczymi WOW. Linie te szczycą się sloganem w stylu live your wow moment in Iceland.

     Islandzkie konie są częstym widokiem Islandii i tak jak ona są przyczajone, nieco ponure i tajemnicze. Pomimo, że są małe, czasem wielkości kuców, większość rejestrów ras wspomina Islandy jako konie. Długo żyją i są wytrzymałe.

     1 listopada zamiast na groby wybór padł na najwyższe pasmo Gór Kantabryjskich na północy Hiszpanii – Picos de Europa. Formacja ta położona jest jedynie 25 km od Atlantyku, który można z jej szczytów z powodzeniem obserwować przy pomyślnych wiatrach. Według legendy nazwę tej grupie nadali żeglarze powracający z dalekich podróży do domu. Strzeliste, bielone przez połowę roku śniegiem, wysokie szczyty były dla wspomnianych podróżników nieraz zwiastunem rodzinnych stron. 

       Przyszedł wreszcie czas na kolejny letni road trip. Bez podróży trudno żyć, a jednym z największych plusów surfowania po świecie jest poznawanie ludzi żyjących w najróżniejszych zakątkach świata, których można potem odwiedzać. Antoine’a poznałem w spieczonych słońcem Indiach, ale jego domem jest zimny, acz intrygujący Montréal w kanadyjskiej prowincji Quebec.