IMG_4620mar1

     Za górami, za lasami, mieszkałem kiedyś w Kraju Basków. Był to już mój trzeci rok w Hiszpanii, ale po Madrycie i Barcelonie dopiero pierwszy na północy. Brakowało w tym wszystkim południowego smaku, turysta powiedziałby flamenco. Nadarzyła się okazja w kwietniu, miesiącu znanym z roadtripów i 10 dniowych wakacji. Wszystko to za sprawą Wielkanocy, która w Hiszpanii ma wyjątkowy wymiar, zwłaszcza na południu w Andaluzji.

pano-cloudwalkin

     1 listopada zamiast na groby wybór padł na najwyższe pasmo Gór Kantabryjskich na północy Hiszpanii – Picos de Europa. Formacja ta położona jest jedynie 25 km od Atlantyku, który można z jej szczytów z powodzeniem obserwować przy pomyślnych wiatrach. Według legendy nazwę tej grupie nadali żeglarze powracający z dalekich podróży do domu. Strzeliste, bielone przez połowę roku śniegiem, wysokie szczyty były dla wspomnianych podróżników nieraz zwiastunem rodzinnych stron. 

IMG_4167

     Wielu podróżujących po świecie Polaków zapewne spotkało się z panującym powszechnie przeświadczeniem, że Polska to kraj mocno religijny. Taka o nas panuje opinia. Tymczasem w Europie religia traci na znaczeniu.  Narody takie jak Anglia, Francja, kraje Skandynawii czy Czechy spokojnie można uznać już za niemal świeckie, w takim znaczeniu, że Kościół nie odgrywa tam istotnej roli. Na drugim biegunie na starym kontynencie według obiegowych opinii znajduje się  Hiszpania, Italia i Polska.

MVI_1930-2

     Niedawno pisałem o hiszpańskim raju narciarskim Baqueira/Beret, którzy ludzie tutaj generalnie uważają za numero uno. Numero dos to Sierra Nevada na południu w Andaluzji. Rok temu jeżdżąc w Pirenejach myślałem, że pewnie długo przyjdzie mi czekać na to by mieć możliwość sprawdzić specyficzne warunki narciarskie na południu. Szczęśliwie jednak się myliłem, bo już rok później było mi to dane zrobić, gdyż chwilowo zamieszkałem w Granadzie, którą od gór dzieli tylko 40 malowniczych kilometrów.

slider

     Trzy lata temu wpadłem na doskonały pomysł spędzania świąt – do dziś jeszcze nie udało mi się wymyślić nic lepszego. Mieszkałem w Kraju Basków, nie tak daleko od Pirenejów, więc postanowiłem wypróbować tamtejsze stoki. Wyglądało to mniej więcej tak:

6717-1-Edit

JAZDA

     Nastąpił wreszcie ten dzień, godzina zero, czas był ruszać w głuchą noc. Nie planowałem nocy, ale okazało się, że przeceniłem gościnność właścicielki mojego byłego mieszkania w Durango, do którego wracałem odebrać rower

mapa blog featured img

PRZYGOTOWANIA

      Nie ma dla mnie lepszej daty na snucie rowerowych opowieści niż 4 sierpnia. W ten to bowiem dzień roku 2013 niedaleko po północy wyruszyłem w 7 tygodniową podróż przez Europę na rowerze o jednym zaledwie biegu.  Jak do tego doszło?