pano-cloudwalkin

     1 listopada zamiast na groby wybór padł na najwyższe pasmo Gór Kantabryjskich na północy Hiszpanii – Picos de Europa. Formacja ta położona jest jedynie 25 km od Atlantyku, który można z jej szczytów z powodzeniem obserwować przy pomyślnych wiatrach. Według legendy nazwę tej grupie nadali żeglarze powracający z dalekich podróży do domu. Strzeliste, bielone przez połowę roku śniegiem, wysokie szczyty były dla wspomnianych podróżników nieraz zwiastunem rodzinnych stron. 

Paris

     Paris, miasto którego nazwę okaleczono w naszym języku wiążąc go na wsze czasy z ryżem, tak jak dźwięcznie brzmiącą słoneczną Italię ktoś skojarzył niefortunnie z puklami włosów, w wersji oryginalnej brzmi i wygląda naprawdę przyjemnie. W dodatku uniknął nużenia mnie tak zwanymi romantycznymi kliszami, których nadal jest w tym mieście bardzo dużo, ale które teraz płynnie mieszają się z życiem bardziej współczesnym; to ostatnie z kolei ku zaskoczeniu jednak nie okazało się wcale mniej interesujące od filmowo-książkowych wyobrażeń.

slider

     Wrzesień. Wczesna ciepła jesień. Gdzie jestem? W środku bieszczadzkiego lasu. Przed chwilą zaczął padać deszcz. Siedzę w aucie stojącym na błotnym placu, do którego prowadzi dziwna bardzo, ni to leśna, ni to piaszczysto-asfaltowa nieoznaczona droga. Z radia do niedawna płynęły przyjemne dźwięki.